Co Polacy wiedzą o życiu społecznym i politycznym współczesnych Rosjan? … że autorytarny przywódca jest u władzy od ponad 20 lat; … że większość ludzi go popiera, podczas gdy inni są prześladowani, zupełnie jak w czasach komunistycznych rządów. Niestety, ten utarty, smutny obraz przesłania istotne szczegóły.

Wystawa rosyjskiej satyry „20 lat Putina na ostrzu końcu ołówka” jest próbą pokazania Rosji polskiemu widzowi w inny sposób. Nie przez pryzmat szablonów, nie przy pomocy długich artykułów i raportów, ale oczami Rosjan – przez rysunki, z których sami się śmieją (choć czasem przez łzy).

Na wystawie przedstawiono kilkadziesiąt prac znanych rosyjskich autorów, rysujących w bardzo różnych stylach z punktu widzenia techniki i języka sztuki. Najważniejszą cechą, która łączy tych artystów jest uczciwe i gorzkie spojrzenie zarówno na rosyjski rząd, jak i na społeczeństwo.

Zaprezentowano tutaj różne tematy: media i opozycja, sądy i wybory, polityka zagraniczna i koronawirus, Putin i Miedwiediew. Ogólne spojrzenie na kraj i zachodzące w rosyjskim społeczeństwie procesy pokazują plansze „Władza i społeczeństwo” oraz „Rosja to stan umysłu”. Część prac opatrzono komentarzem.
Mamy nadzieję, że wszystkie prace zostaną zrozumiane przez polskiego widza. Niektóre z nich mają uniwersalny, ponadgraniczny charakter. Choć, jak pisał półtora wieku temu rosyjski poeta Fiodor Tiutczew, „umysłem Rosji nie zrozumiesz” – to może uda się to poprzez śmiech.

Wiktor Szenderowicz o wystawie 

Śmiech jest niepodważalny. Można czerń nazwać bielą, można wydać niesprawiedliwy wyrok, można nawet zabić swojego przeciwnika politycznego, lecz co zrobisz jeśli niebiosa zatrzęsły się nad tobą ze śmiechu? Jesteś śmieszny, a więc nie jesteś sakralny. Strzeż się! Zostałeś zważony na wadze i wyszło, że jesteś leciutki. Za śmiechem przyjdą zmiany, może nie od razu, jednak przyjdą z pewnością.

Karykatura zasadza się na oszczędności materiału. Celny obraz zastępuje referat politologa, a udany charge diagnozę psychiatry. Nie ma lepszego sposobu, by nas zrozumieć, niż roześmiać się razem z nami z tego, co nas śmieszy. A śmieszy nas najczęściej to, co nas przeraża: absolutyzacja władzy, bezprawie w sądach i w policji. Kłamliwa propaganda państwowa, pogarda dla praw człowieka i gotowość narodu do rezygnacji z wolności w imię imperialnych złudzeń i wymachiwania szabelką. Karykaturzyści stawiają bezlitosną diagnozę Rosji Putina, która wybrała kłamstwa i agresję, obrała kurs na dobrze znaną sobie, ponurą izolację od świata, na własną „odrębność” i samowystarczalność.

 

Seneka pisał, że nie można tego zmienić, można jednak tym gardzić…
Podobna wystawa w dzisiejszej Rosji jest nie do pomyślenia, zresztą totalna cenzura to bardzo tradycyjna rosyjska instytucja.

„Tu nad tekstami dokonują
Aktu w dwójnasób zabójczego:
Jak prawosławnych je żegnają,
I jako Żydów obrzezują”

– pisał półtora wieku temu rosyjski poeta Dmitrij Minajew. Cóż, w czasach tego epigramu śmiech z rosyjskiej korony był niemożliwy również w Warszawie.
Chociaż takie historyczne pocieszenie dla nas…

Wiktor Szenderowicz,
rosyjski publicysta i pisarz satyryczny
Tłumaczył Krzysztof Tyczko